Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Borawski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Borawski. Pokaż wszystkie posty

2012/08/13

SLD przedstawił raport "Tanie państwo wg Donalda Tuska"


Przykłady „zatrudniania prominentnych działaczy PO lub członków ich rodzin w publicznych instytucjach” zawiera raport pt. „Tanie państwo według Donalda Tuska”, który zaprezentował SLD. – Kompletnie bezużyteczny – ocenia raport Paweł Olszewski (PO).

- W tym raporcie pokazujemy, co się dzieje nie tylko tutaj, w Warszawie, ale przede wszystkim w samorządach i jaka skala jest tego problemu (…) Pokazujemy to w tym raporcie, żeby premier Donald Tuskzareagował, ponieważ mamy już tego dość – mówił rzecznik SLD Dariusz Joński.
Według niego, skala zjawisk opisanych w raporcie jest „przerażająca”. – Wydaje się, że obowiązują konkursy, ale konkursy nie obejmują polityków PO i częściowo również PSL. To już nie dotyczy tylko pana Grada, który został po tym, kiedy zrezygnował z pełnienia funkcji posła, prezesem dwóch spółek, ale również ich wiceprezesa – pana Gawlika, który był podsekretarzem stanu – mówił rzecznik Sojuszu.

Grad – były minister skarbu – został na początku lipca prezesem spółek Polskiej Grupy Energetycznej: PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1, które odpowiadają za program energetyki jądrowej oraz przygotowanie i budowę pierwszej elektrowni. Wiceprezesem obu spółek został z kolei b. wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik.

Zdaniem Jońskiego, sprawa dotyczy też samorządowców, którzy – według niego – „oprócz tego, że są radnymi, są również zatrudniani w różnych instytucjach, spółkach samorządowych, a oprócz tego jeszcze w jednej, czasami w kilku radach nadzorczych”.

Joński zadeklarował gotowość do rozmowy na temat treści opracowania. – Jesteśmy gotowi na to, żeby zmienić, być może nawet, żeby przygotować ustawę, ale piłka jest po stronie premiera – albo po prostu będzie udawał, że tego nie widzi, albo w końcu przejrzy na oczy. Pytanie, czy będzie zachowywał się jak struś i schowa głowę w piasek, czy zobaczy, co jest w tym raporcie i będzie chciał zareagować – zaznaczył rzecznik SLD.

Według Jońskiego, raport powstał w oparciu o informacje, jakie Sojusz zebrał wśród swoich działaczy w terenie.

Jeszcze przed konferencją prasową, Joński zaniósł raport do gabinetu, w którym urzęduje w sejmie szef klubu PO Rafał Grupiński. W zamian otrzymał w prezencie „Przewodnik po Powstaniu Warszawskim”.

„Kompletnie bezużyteczny”

Sekretarz klubu PO Paweł Olszewski ocenił raport Sojuszu jako „kompletnie bezużyteczny”. – Widziałem ten raport i uważam, że w wielu miejscach on zupełnie nie oddaje rzeczywistości – powiedział Olszewski.

Jego zdaniem, raport jest „tak pełny, jak wiedza historyczna” Jońskiego, stąd – wyjaśnił – prezent dla rzecznika SLD. – Pamiętamy publiczną wypowiedź pana posła Jońskiego, kiedy raczył stwierdzić, że Powstanie Warszawskie miało miejsce w latach 80., więc najpierw niech się pouczy historii, a dopiero później pisze raporty – zaznaczył Olszewski.

Co zawiera raport

Raport zatytułowany „Tanie państwo według Donalda Tuska” rozpoczyna fragment programu PO z 2007 roku „Tanie państwo”, gdzie była m.in. zapowiedź odbudowania i rozszerzenia zakresu „działania apolitycznej służby cywilnej, z objęciem tymi zasadami także administracji samorządu terytorialnego”.

„A jak wygląda rzeczywistość po 5 latach rządów PO? Aby odpowiedzieć na to pytanie, SLD przedstawia raport ‚Tanie państwo Donalda Tuska’. Raport zawiera dziesiątki przykładów zatrudniania prominentnych działaczy PO lub członków ich rodzin w publicznych instytucjach” – czytamy we wstępie opracowania Sojuszu.

Jak zaznaczają jego autorzy, „przedstawione informacje są jedynie skromnym przykładem zawłaszczania państwa przez PO”. W dalszej części opracowania znalazły się przykłady, które – zdaniem SLD – świadczą o tym zawłaszczeniu.

Jak czytamy w raporcie, w Lublinie bratanica Aleksandra Grada, Dorota Gajewska, została rzecznikiem prasowym PGE Dystrybucja w tym mieście; w Łodzi z kolei Marek Myszkiewicz-Niesiołowski, brat szefa sejmowej Komisji Obrony Narodowej Stefana Niesiołowskiego, zasiada w radzie nadzorczej tamtejszej Grupowej Oczyszczalni Ścieków.

Według raportu zięć Stefana Niesiołowskiego, Paweł Księżak jest natomiast zastępcą szefa rady nadzorczej Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi; mąż b. pełnomocnik ds. równego traktowania Elżbiety Radziszewskiej, Artur Lewczuk jest prezesem Towarzystwa Gospodarczego Bewa, które jest własnością PGE KWB Bełchatów S.A., wchodzącej w skład Polskiej Grupy Energetycznej.

Raport pokazuje też, że w Opolu syn senatora PO Piotra Wacha pełni funkcje wiceprezesa tamtejszego Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. W raporcie SLD wspomniano też m.in. postać gdańskiego radnego Piotra Borawskiego – media pisały, że był narzeczonym córki marszałek sejmu Ewy Kopacz – który zasiada w radzie nadzorczej należącej do samorządu warszawskiego spółki Zaplecze.
(pp)

2009/02/21

Może być nawet były narzeczony mojej córki

Miała być reforma i prywatyzacja spółek miejskich, jest dzielenie synekur według partyjno-towarzyskiego klucza. Do działaczy mazowieckiej PO, którzy dostali pracę w zależnych od samorządu firmach, dołączył gdański działacz młodzieżówki, prywatnie przyjaciel córki Ewy Kopacz, minister zdrowia
W swojej kampanii wyborczej Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiadała prywatyzację miejskich firm. Rządzi miastem już przeszło dwa lata, ale nie udało się jej dotąd przygotować do sprzedaży żadnej. Miasto jest wciąż właścicielem ok. 30 rozmaitych firm - wielkich jak SPEC czy wodociągi oraz średnich i małych żyjących często z majątku, na którym się uwłaszczyły.
Znacznie sprawniej poszła wymiana kadr. Po triumfie wyborczym PO zarządy i rady nadzorcze miejskich spółek obsadzili ludzie związani z tą partią. Nie zabrakło ludowców, koalicjanta Platformy w samorządzie Mazowsza, oraz działaczy lewicy, koalicjantów PO w samorządzie warszawskim.
Magazyn we Włochach
We władzach miejskich firm zasiadają urzędnicy i działacze partyjni z Warszawy i Mazowsza z jednym wyjątkiem - w radzie nadzorczej miejskiego Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego "Zaplecze" (utrzymuje się głównie z wynajmu nieruchomości przemysłowych i handlowych) można znaleźć Piotra Borawskiego, gdańskiego działacza Młodych Demokratów, partyjnej młodzieżówki PO.W Gdańsku Borawski prowadzi firmę budującą m.in. stacje uzdatniania wody. W Warszawie za udział w radzie nadzorczej dostaje miesięcznie 2,5 tys. zł na rękę. To nie pierwsza warszawska rada nadzorcza pomorskiego działacza - wcześniej zasiadał w radzie nadzorczej spółki TBS Praga Północ.
- Idzie nowe: młodzi zastępują starych - komentuje Mateusz Stępień, działacz Młodych Demokratów z Radomia, bliski współpracownik Borawskiego.
- Nie starałem się o tę pracę. O nominacji dowiedziałem się po fakcie. Teraz odpowiadam za przygotowanie budowy nowego magazynu we Włochach - mówi Borawski.
Dlaczego stołeczna firma wzięła do rady nadzorczej 26-letniego polityka z Gdańska? - Borawski należy do tych, którzy odzyskali młodzieżówkę dla partii. Wcześniej miała opinię niepewnej, nasyconej ludźmi związanymi z Pawłem Piskorskim - mówi jeden z działaczy Młodych Demokratów.
Piotrek i córka pani minister
Działacze młodzieżówki PO wskazują też na inny powód nominacji. - Piotrek od lat przyjaźni się z córką Ewy Kopacz, minister zdrowia, do niedawna lidera mazowieckiej PO - mówią.
Ewa Kopacz pochodzi z sąsiadującego z Radomiem Szydłowca. W "Gazecie" wielokrotnie pisaliśmy o tzw. desancie radomskim, czyli o działaczach PO z Radomskiego, którzy dostali posady w kontrolowanych przez samorząd instytucjach lub spółkach skarbu państwa.
Zdaniem naszych informatorów to właśnie grupa radomska wywalczyła dla Borawskiego miejsce w radzie nadzorczej. - To wyjątkowo zdeterminowane środowisko. Potrafi walczyć o stanowisko i przywileje - mówi nam jeden ze współpracowników prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Oficjalnie ratusz tłumaczy. - Borawski spełniał tzw. warunki brzegowe, ma wykształcenie prawnicze. Wiedzieliśmy, że działa w Młodych Demokratach, ale o jego związkach towarzyskich nie mieliśmy pojęcia - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.
- Jeszcze niedawno byłem związany z córką minister Kopacz. Ale dzisiaj to już nieaktualne. Poza tym to moja prywatna sprawa. Moja działalność w radach nadzorczych miejskich spółek nie ma nic wspólnego z moim życiem osobistym - przekonuje Borawski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Dominika Olszewska, Jan Fusiecki