2009/10/02

Co obiecał "Mirek" - Drzewiecki załatwiał pracę córce biznesmena?

Minister sportu Mirosław Drzewiecki miał pomagać biznesmenowi Ryszardowi Sobiesiakowi w załatwieniu intratnej pracy dla córki - czytamy w "Rzeczpospolitej".

"Przy okazji śledztwa CBA w sprawie afery hazardowej na jaw wychodzą inne kłopotliwe dla polityków fakty" - pisze "Rzeczpospolita" w artykule "Posada dla córki lobbysty". W czwartek gazeta ujawniła, że biznesmen Ryszard Sobiesiak kontaktował się z Mirosławem Drzewieckim i Zbigniewem Chlebowskim w sprawie wprowadzeniu do tzw. ustawy hazardowej korzystnych dla branży zapisów.

Jak ustalił dziennik, Sobiesiak przekazał CV swojej córki szefowi resortu sportu z prośbą o znalezienie dla niej intratnej posady. Minister miał obiecać pomoc i - zdaniem gazety - przekazał sprawę szefowi swojego gabinetu politycznego, Marcinowi Rosołowi. Ten pytał później biznesmena, czy córkę interesuje stanowisko wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu. Sobiesiak nie był zachwycony, bo - jak cytuje "Rzeczpospolita" - "Mirek proponował coś poza resortem, jakąś firmę turystyczną".




REKLAMA Czytaj dalej





Ustalono w końcu, że córka Sobiesiaka mogłaby pracować w Totalizatorze Sportowym. Kobieta złożyła aplikację. Rozmowa kwalifikacyjna, miała odbyć się pod koniec sierpnia. Nigdy do niej jednak nie doszło. Jej ojciec tłumaczył znajomemu z branży, że wycofał córkę, "bo tam KGB, CBA” - pisze "Rzeczpospolita".

W rozmowie z gazetą Rosół przyznał, że załatwiał posadę córce biznesmena, ale zapewniał, że była to jego, a nie ministra Drzewieckiego, inicjatywa. Zaprzecza przy tym, że to on mógł być źródłem przecieku, dzięki któremu biznesmen dowiedział się, iż jest pod lupą CBA. - Zrozumiałem swój błąd i uznałem, że lepiej będzie, jeśli pani Magdalena wycofa zgłoszenie - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

(zel)

Brak komentarzy: